Kredytowanie konsumpcji: złe czy dobre perspektywy dla gospodarki?

Nowoczesne społeczeństwo pragnie spełnić swoje potrzeby konsumpcyjne w niesamowicie szybkim trybie, często bez świadomości negatywnych skutków. Kredyty stają się instrumentami ekonomicznymi powszechnie dostępnymi, często powiązanymi z marketingowymi technikami. Doradcy w bankach detalicznych czy w coraz popularniejszym sektorze parabankowym nie dbają raczej o oczekiwania klienta, ale zakładają podpisywanie umów w sposób ilościowy. Złe kredyty ze strony klienta i ze strony instytucji finansowej mają bardzo duże skutki gospodarcze, o których warto przez chwilę porozmawiać.

Omówienie podstawowych zależności ekonomicznych związanych z użyciem kredytu

Posługiwanie się kredytem musi zostać poprzedzone dokładną analizą. Niestety większość osób nie robi tego i posługuje się pożyczkami gotówkowymi raczej chaotycznie, wydając pieniądze błyskawicznie na potrzeby. Skutki gospodarcze kredytowania obserwuje właściwie każdy człowiek. Odwołajmy się zatem do konkretów. Niskie stopy procentowe ogłaszane przez banki centralne w całym środowisku międzynarodowym, także w Polsce służą do wzmocnienia akcji kredytowej. Jeżeli na rynku jest duży potencjał kredytowania, wtedy rozwijają się przedsięwzięcia biznesowe, gospodarka wychodzi teoretyczne z recesji, stopniowo podnosi się inflacja, ponieważ pieniądza w obiegu jest po prostu więcej. W przypadku niskich stóp procentowych nie opłaca się oszczędzać. Opłaca się natomiast wydawać stosunkowo tani pieniądz. Najwięcej na takiej relacji zyskują przedsiębiorcy, a mniej konsumenci, którzy i tak ostatecznie zostają z dłuższymi zobowiązaniami do spłaty. Przy wzroście stóp procentowych natomiast promuje się oszczędzanie, a nie kredytowanie. Wzrost stóp procentowych następuje najczęściej w momencie zaobserwowania zbyt dużej inflacji, czyli spadku siły nabywczej pieniądza. Duża ilość pieniędzy w obiegu gospodarczym naturalnie obniża ich wartość. Banki centralne muszą czuwać nad tymi relacjami w taki sposób, aby nie zaburzyć normalnego funkcjonowania gospodarstw domowych. Niestety jest to sztuka niesamowicie trudna do uzyskania.

Zagrożenia wzrastają podczas błędów w kredytowaniu potrzeb

Banki detaliczne nie mogą ze względu na liczne przepisy i uwarunkowania statutowe udzielać pożyczek gotówkowych klientom mocno ryzykownym. Tacy ludzie przechodzą najczęściej do sektora parabankowego, podpisując faktycznie lichwiarskie umowy na wiele lat. Jeżeli duża grupa społeczeństwa spłaca drogie kredyty wszystkie wskaźniki ekonomiczne po prostu spadają. Nikogo bowiem nie stać na dobra luksusowe lub ponadstandardowe. Liczy się tylko zaspokojenie podstawowych, bieżących potrzeb. Takie zależności zmuszają jednak producentów do zwiększania cen, aby odbić sobie straty z poprzednich lat. Widać zatem zamknięte koło coraz większego kredytowania i coraz większych zobowiązań występujących w gospodarstwach domowych. Czy teraz zdajesz sobie sprawę z występowania powyższych zagrożeń?